Bielizna to też prześcieradło?
Hasło "bielizna" kojarzy się nam dzisiaj jednoznacznie z majtkami czy stanikiem. Tym mianem zwykło określać się także "wyroby z tkaniny białej lub kolorowej takiej jak pościel, obrusy, itp., bielizna pościelowa." Znalazłam to w Słowniku współczesnego języka polskiego. Potocznie rozgraniczamy sformułowanie bielizna od pościel czy obrus. Materiały do ich konstrukcji są także odrębne. Nic przecież nie przeszkadza by obrus był stworzony z tkaniny poliestrowej, jest to znacznym ułatwieniem w prowadzeniu gospodarstwa domowego, w przeciwieństwie do bielizny osobistej - choroby intymne. Zastanawiając się nad znaczeniem tego terminu dochodzę do wniosku, że bielizna pościelowa to bezpośrednie nakrycie łóżka tak jak majtki dotykające skóry. Praktyczność bielizny pościelowej jest rozmaita. Pościel z kory bawełnianej jest o wiele bardziej praktyczniejsza w użyciu niż taka do maglowania, można ją po wyschnięciu schować do bieliźniarki. Z satyny jest erotyczna, retro z lnu z koronka, aplikacjami i ostatnio trendy.